Materiał SEDNO
SKANDAL w autobusie w Bielsku-Białej. Wulgarny atak na dzieci z Ukrainy.

Nagranie z bielskiego autobusu wywołało falę komentarzy, ale dopiero pełny monitoring pozwolił odtworzyć przebieg zdarzenia. W centrum historii są dwie zaatakowane dziewczynki, agresywny pasażer i kierowca, który zdecydował się zareagować.
Co pokazał pełny monitoring
W autobusie w Bielsku-Białej 54-letni mężczyzna wulgarnie zaatakował dwie dziewczynki z Ukrainy i kazał im wyjechać z Polski. Po publikacji nagrania pojawiły się pytania o to, co wydarzyło się przed włączeniem kamery.
Miejski Zakład Komunikacyjny sprawdził pełny zapis monitoringu. Jedna z dziewczynek wcześniej niewłaściwie trzymała nogi, ale po zwróceniu uwagi natychmiast je opuściła. Późniejszy wybuch agresji mężczyzny nie był odpowiedzią na nowe zachowanie dzieci.
Kierowca przerwał atak
Kierowca autobusu odciągnął agresora od dziewczynek, uspokoił sytuację i wyprosił go z pojazdu. Jego reakcja zatrzymała eskalację i ochroniła dzieci przed dalszym atakiem.
Konsekwencje dla napastnika
Napastnik okazał się wieloletnim pracownikiem tej samej spółki, wobec którego wcześniej składano skargi. MZK zakończyło z nim współpracę. Policja zatrzymała 54-latka, a mężczyzna usłyszał zarzut znieważenia na tle narodowościowym i przyznał się do winy.