Materiał SEDNO
Nie Usłyszysz Nic BARDZIEJ OBRZYDLIWEGO. (Taśmy Szpitala Południowego)

Pacjent wyszedł w nocy do toalety i został odnaleziony dopiero cztery godziny później. Ujawnione później nagrania postawiły kolejne pytania: nie tylko o brak nadzoru, ale także o sposób, w jaki szpital próbował opisać całe zdarzenie.
Cztery godziny bez reakcji
Pacjent Szpitala Południowego wyszedł do toalety około północy. Odnaleziono go cztery godziny później. Zgodnie z procedurami personel powinien regularnie sprawdzać obecność pacjentów, dlatego tak długa nieobecność wymaga wyjaśnienia.
Co ujawniły nagrania
Portal Zero opublikował nagrania, na których słychać rozmowy lekarzy prowadzone jeszcze przed pełnym zbadaniem sprawy. Według przedstawionych informacji rodzina usłyszała o problemach z sercem, ale nie została poinformowana, że pacjent przez wiele godzin leżał w toalecie i wcześniej nikt go nie odnalazł.
Pytanie o odpowiedzialność
Ta historia nie dotyczy wyłącznie pojedynczego zaniedbania. Dotyczy także działania procedur, przepływu informacji i tego, czy sprawa wymagająca zewnętrznego wyjaśnienia nie została zatrzymana wewnątrz szpitalnych ścian.