
Miał być polskim Billem Gatesem. Trafił do aresztu.
Najpopularniejsza wersja tej historii mieści się w jednym zdaniu: państwo zniszczyło Optimusa, Roman Kluska dostał 5000 zł, a CD Projekt kupił resztki firmy, żeby wejść na giełdę. Każdy z tych elementów dotyka prawdziwych zdarzeń. Problem zaczyna się wtedy, gdy skleja się je w jeden ciąg przyczynowy i pomija osiem lat zmian właścicielskich, podatkowych oraz korporacyjnych.






















